Wakacje minęły mi bardzo szybko , może dlatego że czekałam bardzo na wrzesień .
I właśnie nadszedł dzień wyjazdu do Hogwartu .
Rano pojechaliśmy na metro king's cross , stamtąd miał odjechać mój pociąg do lepszego świata , do świata magii .
Całą drogę do metra mama dawała mi rady , opowiadała coś , ale ja jej nie słuchałam .
Gdy
już dojechaliśmy wyjęłam list przyjęcia do Hogwartu z kieszeni i
przeczytałam , że pociąg który ma odjechać o godzinie jedenastej odjeżdża z peronu dziewięć i trzy czwarte , spojrzałam na przedziały ale nie
było takiego peronu , jest tylko peron dziewiąty i dziesiąty a
pomiędzy nimi barierka .
-Mamo nie ma takiego peronu dziewięć i trzy czwarte .
-Podaj
mi rękę - Zrobiłam tak jak kazała , mama zaczęła biec do tej barierki a
ja za nią , wiedziałam jak to się skończy , barierka się przewróci
razem z nami . Lecz tak nie było biegłyśmy i biegłyśmy a barierki nie
było widać , mama nagle stanęła ja obejrzałam się do tyłu i zobaczyłam
tę barierkę , nagle z niej wyszedł tata , rozejrzałam się dookoła ,
zobaczyłam kartkę wiszącą nad moją głową "dziewięć i trzy czwarte".
Był straszny gwar , uczniowie żegnający się ze swoimi rodzinami , spojrzałam na zegar była godzina dziesiąta pięćdziesiąt , tata pomógł mi wnieść kufer do pustego przedziału w pociągu .
-Jak dojedziesz wyślij mi koniecznie sowę - Powiedziała mama strasznie mnie ściskając .
Pożegnałam się z rodzicami i wsiadłam , pociąg ruszył , jeszcze przy zakręcie pomachałam im , i straciłam ich z oczu .
Jechaliśmy jechaliśmy i jechaliśmy , za oknem były pola domy obraz co chwilę się zmienił , nagle drzwi od przedziału się otworzyły , stanął w nim niski pulchny chłopak .
-Widziałaś może ropuchę ?
-Nie, niestety .
-Pierwsza klasa?
-Tak , a ty ?
-Też , jestem Neville Longbottom .
-Nicki Williams . Neville podał mi rękę a ja ją uścisnęłam .
-Do zobaczenia w Hogwarcie , może będziemy w tym samym domu .
-Mam nadzieję .
Do szkoły jechaliśmy jakieś dwie godziny może trzy , wyszliśmy z pociągu , a bagaże kazali nam zostawić .
-Pirszoroczni za mną - powiedział wielki mężczyzna z brodą , wyglądał jak olbrzym , ale jednak za mały , chyba że olbrzymy tak wyglądają.
Stanęliśmy przy wielkim jeziorze gdzie stało mnóstwo łódek.
-Po czterech na łódkę - Powiedział mężczyzna. Ustawiłam się w kolejce za innymi uczniami , wsiadłam do łódki z dwiema dziewczynami i jednym chłopakiem , dziewczyny były strasznie do siebie podobne , tylko jedna miała blond włosy a druga rude , pewnie są siostrami , natomiast chłopak miał piękne oczy , duże zielone , brązowe włosy które świetnie mu się układały , chłopak popatrzał się na mnie i się uśmiechnął , natomiast ruda dziewczyna skarciła mnie wzrokiem , jej wzrok mówił "Dziwaczka" , pomyślałam że pewnie jest z bogatej rodziny i myśli że jestem mugolem , albo że mam brzydkie ubrania , tylko że na sobie miałam czarną szatę . Oderwałam oczy od rudowłosej i spojrzałam na górę , gdzie patrzyła się blondynka , w górze na wielkiej skale stał wielki oświetlony zamek , był cudowny a zarazem straszny , gdyby nie był oświetlony pomyślałabym że to zamek z horroru . Zatrzymaliśmy się przy brzegu , poszliśmy za wielkim mężczyzną w stronę zamku , zatrzymaliśmy się przed bramą.
-Pirszoroczni , pani profesor McGongall.
-Dziękuje ci Hagridzie , sama ich stąd zabiorę - otworzyła szerzej drzwi . Sala wejściowa była taka wielka , że zmieścił by się tu mój dom. Ruszyliśmy za profesor McGongall po kamiennej posadzce . Zza drzwi po prawej stronie dochodził ożywiony gwar , reszta uczniów pewnie już tu jest , ale profesor McGongall zaprowadziła nas do pustej komnaty z drugiej strony .
-Witajcie w zamku Hogwart . Bankiet rozpoczynający nowy rok wkrótce się zacznie , ale zanim zajmiecie swoje miejsca w Wielkiej Sali , zostaniecie przydzieleni do domów . Ceremonia przydziału jest bardzo ważne , ponieważ podczas całego pobytu w Hogwarcie wasz dom będzie czymś w rodzaju rodziny . Będziecie mieć zajęcia z innymi mieszkańcami waszego domu , będziecie spać z innymi w dormitorium i spędzać razem czas wolny w wspólnym pokoju. Są cztery domy : Gryffindor , Huffelpuf , Revenclaw i Slytherin . Każdy dom ma swoją zaszczytną historię i z każdego na świat wyszli słynni czarodzieje i znakomite czarodziejki , Tu , w Hogwarcie , wasze osiągnięcia będą chlubą waszego domu , zyskując mu punkty , a wasze przewinienia będą hańbą waszego domu , który utraci przez was część punktów . Dom , który osiągnie najwyższą liczbę punktów przy końcu roku , zdobędzie puchar domów , co jest wielkim zaszczytem. Mam nadzieję , że każde z was będzie wierne swojemu domowi , bez względu na to , do którego zostanie przydzielone . Ceremonia przydziału odbędzie się za kilka minut w obecności całej szkoły . Zalecam wykorzystanie tego czasu na zadbanie o swój wygląd.
Jej spojrzenie spoczęło na szacie Nevilla a potem na nosie jakiegoś rudego chłopaka który stał obok samego pana Pottera . Poprawiłam swoją szatę , i palcami rozczesałam moje długie kasztanowe włosy.
-Wrócę , kiedy będziecie gotowi , proszę zachować spokój . I wyszła z komnaty , w tej samej chwili w komnacie zrobił się straszny gwar , każdy był podniecony ceremonią , niektórzy obawiali się że to będzie boleć , ja o tym nie myślałam , będzie co będzie . Nagle stało się coś dziwnego , przez ścianę przeniknęło około dwudziestu duchów . Perłowo białe i lekko przezroczyste , szybowały w komnacie , rozmawiając między sobą .
-To idziemy ? - rozległ się ostry głos - Ceremonia przydziału zaraz się rozpocznie.
Wróciła profesor McGongall . Duchy jeden po drugim wsiąknęły w ścianę.
-A teraz proszę stanąć rzędem i iść za mną.
Wyszliśmy gęsiego z komnaty , a potem przeszliśmy przez salę wejściową i przez podwójne drzwi wkroczyli do Wielkiej Sali . To miejsce oświetlało tysiące świeć unoszących się nad czterema długimi stołami . Profesor McGongall postawiła przed nami stołek a na nim spoczywała szpiczasta tiara . Tiara zaczęła śpiewać ale nie zrozumiałam żadnego słowa , gdy skończyła cała sala wybuchła oklaskami . Wstąpiła profesor McGongall , trzymając w ręku długi zwój pergaminu .
-Kiedy wyczytam imię i nazwisko , dana osoba nakłada tiarę i siada na stołku . Abbott Hanna !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz